Strona główna

/

Hobby

/

Tutaj jesteś

Dlaczego ludzie zbierają magnesy?

Dlaczego ludzie zbierają magnesy?

Hobby

Masz na lodówce kilka pamiątek z podróży i zastanawiasz się, skąd w ogóle wzięła się moda na magnesy? Z tego tekstu dowiesz się, dlaczego ludzie tak chętnie je zbierają i co im to daje na co dzień. Poznasz też sposób myślenia kolekcjonerów, dla których zwykły magnes jest czymś znacznie więcej niż tylko turystycznym gadżetem.

Co ludzi przyciąga do magnesów z podróży?

Na pierwszy rzut oka magnesy na lodówkę to tylko drobne pamiątki. Mały prostokąt z nazwą miasta, zdjęciem plaży albo rysunkiem znanego zabytku. Dla wielu osób to jednak początek konkretnej pasji, która z każdym wyjazdem wciąga coraz mocniej. Lodówka zmienia się w mapę odwiedzonych miejsc, a kuchnia – w prywatną galerię wspomnień.

W wywiadach z kolekcjonerami, takimi jak Mariusz Łukasik z Jastrzębia-Zdroju, często powtarza się ten sam motyw. Zaczyna się niewinnie, od jednego magnesu z wyjazdu czy wizyty u rodziny. Potem dochodzą kolejne miasta, kraje, jarmarki, wymiany. Po kilku latach na ścianie ląduje już nie kilkanaście, ale setki albo nawet kilka tysięcy magnesów, a zbieranie staje się ważnym elementem codzienności.

Magnes jako najprostsza pamiątka

Dlaczego akurat magnes tak dobrze przyjął się w roli podróżniczej pamiątki? Po pierwsze jest bardzo wygodny. Nie trzeba zastanawiać się, gdzie go postawić i czy się nie zbije w bagażu. Wystarczy kawałek metalowej powierzchni i już ma swoje miejsce. To spora przewaga nad kubkami, figurkami czy porcelaną, które łatwo uszkodzić albo nie mieć gdzie upchnąć w walizce.

Magnesy rzadko wymagają jakiejkolwiek „logistyki”. Nie wiercisz dziur w ścianach, nie kombinujesz z półkami. Przylepiasz i działa. W wielu domach właśnie dlatego to one wygrywają z innymi pamiątkami. Stają się naturalnym wyborem, gdy ktoś szuka taniego, małego upominku z wakacji dla rodziny, znajomych czy współpracowników. W sklepikach z pamiątkami obok koszulek i kubków prawie zawsze znajdziesz stanowisko z magnesami turystycznymi.

Uniwersalny prezent z wakacji

Wybór pamiątki dla kogoś bywa kłopotliwy. Ubranie może nie trafić z rozmiarem, kosmetyk wywołać alergię, jedzenie mieć zbyt intensywny smak. Magnes jest bezpieczniejszy. Nie wymaga znajomości gustu aż tak jak biżuteria czy dekoracje do salonu. Większość osób ma w domu lodówkę, część ma też metalowe tablice czy okapy kuchenne, więc nie ma problemu z miejscem.

Właśnie dlatego wielu podróżników wypracowało własną „politykę pamiątkową”. Dla siebie – zdjęcia, notatki, lokalne jedzenie. Dla rodziny – magnes z nazwą miasta, charakterystycznym budynkiem albo symbolem kraju. Jest tani, lekki, nie zajmuje miejsca w bagażu, a przy tym niesie czytelny komunikat: „byłem tu i pamiętałem o tobie”.

Jak magnesy zamieniają się w kolekcję?

Nie każdy, kto przywozi z wyjazdu magnes, od razu nazywa się kolekcjonerem. Ale wystarczy kilka lat regularnych podróży, by na lodówce zrobiło się tłoczno. W pewnym momencie pojawia się myśl: „To już nie przypadek, to kolekcja”. I od tej chwili magnesy przestają być wyłącznie drobiazgami, a zaczynają tworzyć uporządkowaną historię.

Widać to dobrze na przykładzie wspomnianego Mariusza, który od niecałych pięciu lat systematycznie przywozi do domu nowe egzemplarze. Prawie 2000 magnesów, rozpisanych na liście, pogrupowanych tematycznie, rozwieszonych na tablicach w kuchni, to już wizytówka stylu życia, a nie tylko przypadkowy zbiór.

Rodzinna tradycja zbierania magnesów

Często impuls do zbierania przychodzi z najbliższego otoczenia. W wielu rodzinach magnesy stały się niepisanym zwyczajem – przywozisz je zawsze, gdy gdzieś jedziesz. Tak tworzy się swoista sztafeta pokoleń, w której rodzice zaczynają, dzieci kontynuują, a rodzeństwo podsyca pasję wzajemnymi prezentami.

U Mariusza zbierają wszyscy: siostra, brat, rodzice, synowie. Dla części domowników to tylko sympatyczny dodatek. U innych, jak u niego, hobby rozrasta się dużo mocniej. Pojawiają się magnesy z jarmarków w Jastrzębiu, Wodzisławiu czy Rybniku, pamiątki od znajomych, prezenty z zagranicy. Lodówka szybko przestaje wystarczać, więc do gry wchodzą tablice magnetyczne różnej wielkości.

Grupy wymiany i społeczność kolekcjonerów

Kiedy kolekcja dochodzi do kilkuset sztuk, większość osób zaczyna szukać kontaktu z innymi pasjonatami. I tu ogromną rolę odgrywają media społecznościowe. W sieci działają zamknięte grupy, takie jak „Magnesy pamiątka z wakacji”, w których spotykają się ludzie z całej Polski. Łączy ich jedno: zamiłowanie do pamiątek na lodówkę.

W takich miejscach odbywa się codzienny handel wymienny. Ktoś wrócił z Chorwacji i ma podwójny magnes z Dubrownika. Ktoś inny ma nadprogramowy egzemplarz z Mazur. Najpierw lecą zdjęcia i krótkie filmy, potem dogadywanie szczegółów, a na końcu zwykła przesyłka pocztowa. W opisach wymian często przewijają się podobne słowa: uczciwie, bezproblemowo, fajni ludzie. Zbieranie przestaje być samotnym hobby, a zaczyna budować relacje.

Jaką rolę pełnią magnesy w codziennym życiu?

Czy kilka centymetrów kwadratowych plastiku albo żywicy może mieć większe znaczenie niż ładna dekoracja? Dla wielu osób odpowiedź brzmi: tak. Magnesy z podróży stają się nośnikiem emocji, narzędziem do organizacji dnia, a czasem też praktycznym gadżetem, który przydaje się w kuchni czy podczas imprezy.

Duża, kolorowa kolekcja robi wrażenie na gościach, ale przede wszystkim działa na właściciela. To on codziennie mija ją kilka razy, robiąc kawę, przygotowując śniadanie czy wyciągając coś z zamrażarki. Każde takie spojrzenie uruchamia w głowie krótki film z wyjazdu. Plaża w Grecji, zamek w Chęcinach, rynek w Pradze – wszystko wraca w ułamku sekundy.

Magnes jako „przycisk” do wspomnień

Psychologowie często mówią, że mózg łatwiej odtwarza wspomnienia, gdy ma konkretny punkt zaczepienia. W przypadku podróży takim bodźcem może być zapach, muzyka, smak, ale też obraz. Magnes idealnie się w to wpisuje. Jest namacalny, zawsze pod ręką i kojarzy się z konkretną chwilą. Nie z całym ogólnym wyjazdem, ale z miejscem czy sytuacją.

Przykład Mariusza jest bardzo obrazowy. Na jednej z tablic ma magnes z Chęcin, przedstawiający dwie wieże zamkowe. Był na obu. Za każdym razem, gdy zerknie na ten fragment kolekcji, przypomina sobie nie tylko panoramę zamku, ale też drogę na górę, widok z murów, pogodę tamtego dnia. Taki drobiazg staje się więc prywatnym „katalizatorem wspomnień”.

„Często sobie stanę przed tablicą i wspominam” – to zdanie powtarza wielu kolekcjonerów magnesów, którzy traktują je jak podręczne archiwum swoich wyjazdów.

Magnes jako narzędzie organizacji

Lodówka jest jednym z najczęściej używanych sprzętów w domu, dlatego magnesy szybko zaczęły pełnić także rolę użytkową. Na wielu drzwiach wiszą nie tylko widoczki z wakacji, ale też kartki z listą zakupów, planem dnia, rachunkami do zapłacenia czy rysunkami dzieci. Magnes, który kiedyś kupiłeś w Rzymie, nagle staje się spinaczem codziennego życia.

Część producentów poszła o krok dalej i połączyła funkcję pamiątki z funkcją narzędzia. W sklepach bez trudu znajdziesz magnesy z wbudowanym otwieraczem do butelek albo mini ramką na zdjęcie. Taki gadżet przydaje się na imprezie czy rodzinnej kolacji, a przy okazji wciąż przypomina o miejscu, z którego go przywiozłeś.

Z czego robione są magnesy i jakie mają motywy?

Patrząc na jedną lodówkę możesz zobaczyć przekrój niemal całego świata. Morza, góry, miasta, zwierzęta, postaci z filmów, cytaty, grafiki artystyczne. Magnesy turystyczne potrafią oddać charakter miejsca w bardzo różnych stylach – od kiczowatego plastiku po małe dzieła sztuki robione ręcznie.

Materiały i techniki też są mocno zróżnicowane. Obok najprostszych plastików pojawiają się egzemplarze z ceramiki, drewna, szkła, metalu czy żywicy. Niektóre są płaskie, inne przestrzenne, jeszcze inne połączone z mini doniczką, w której rosną żywe rośliny. Każdy znajdzie coś dla siebie, niezależnie od tego, czy woli styl minimalistyczny, czy bardziej barokowy.

Popularne materiały

Kolekcjonerzy chętnie opowiadają o różnorodności magnesów w swoich zbiorach. W wielu kolekcjach pojawiają się konstrukcje:

  • porcelanowe i ceramiczne, często bardzo dekoracyjne,
  • żywiczne, pozwalające na trójwymiarowe scenki z miast i kurortów,
  • drewniane, nawiązujące do natury i lokalnego rzemiosła,
  • plastikowe, najtańsze i najczęściej spotykane na straganach,
  • szklane lub z zalanym zdjęciem pod przeźroczystą warstwą,
  • papierowe na cienkiej magnetycznej podstawie, lekkie i płaskie.

Część osób stara się wyszukiwać magnesy z konkretnych materiałów. Ktoś poluje tylko na drewno, ktoś inny na ceramikę. Są też tacy, którzy uwielbiają egzemplarze nietypowe – jak magnesy-doniczki z żywymi kwiatami, które łączą funkcję ozdoby, pamiątki i mini ogródka na lodówce.

Różne motywy na jednej lodówce

Tematyka magnesów jest praktycznie nieograniczona. W jednej kuchni obok siebie mogą wisieć plaże z Hiszpanii, góry z Tatr, panoramy miast, zwierzęta, śmieszne hasła i kadry z filmów. Dla jednych najważniejsze są magnesy turystyczne z nazwą miejscowości. Inni wolą egzemplarze artystyczne, abstrakcyjne, z lokalnymi symbolami.

W większych kolekcjach pojawiają się też serie poświęcone konkretnym motywom. U Mariusza znajdziesz choćby magnes filmowy z „Braveheart – Waleczne serce”. U innych będą to znane obrazy, koty, góry, cytaty motywacyjne. Niektórzy próbują grupować magnesy według kategorii: osobno państwa, osobno regiony Polski, osobno zwierzęta. Przy setkach sztuk porządek staje się jednak dużym wyzwaniem i często kończy się kompromisem między estetyką a brakiem czasu na przekładanie wszystkiego od nowa.

Dla wielu kolekcjonerów ważne jest jedno – „na tyle, na ile się udało, to je poukładałem”, a resztę robi spontaniczność i ilość nowo przywożonych magnesów.

Czy magnesy to tylko gadżet, czy już hobby kolekcjonerskie?

Wielu podróżników z biegiem czasu przestaje traktować magnes jak zwykłą pamiątkę. Staje się on elementem większej układanki. Zaczynają liczyć, ile krajów „wisi” na lodówce, prowadzą listy, sprawdzają, których jeszcze brakuje. To naturalny etap, w którym zbieranie magnesów wchodzi na poziom hobby kolekcjonerskiego.

Nie ma tu jednej, sztywnej definicji. Dla jednych kolekcja zaczyna się przy 50 sztukach, dla innych dopiero przy 500. Mocno liczy się też podejście. Ktoś może mieć mało magnesów, ale każdy dokładnie opisany i starannie wyeksponowany. Ktoś inny – tysiące egzemplarzy, które trafiają na lodówkę bez większego planu, po prostu dla efektu „ściany wspomnień”.

Jak rozwija się pasja kolekcjonera?

Droga od pierwszego magnesu do imponującej kolekcji zwykle wygląda podobnie. Najpierw pojawia się kilka sztuk z wakacji. Później dochodzą pamiątki z krótszych wyjazdów, służbowych delegacji, wizyt u rodziny. Kiedy na lodówce robi się tłoczno, w ruch wchodzą większe powierzchnie: drzwi, boki szafek, metalowe tablice montowane na ścianach.

W pewnym momencie trzeba ustalić zasady. Część osób wyznacza sobie granice, jak Mariusz, który postanowił, że magnesy nie wyjdą poza kuchnię. Inni wolą pozwolić kolekcji „rozlać się” po całym mieszkaniu. Granice bywają też finansowe. Magnesy są tanie, ale gdy kupujesz je co tydzień przez wiele lat, zaczynasz kontrolować zakupy i wybierać tylko te, które naprawdę „wpadają w oko”.

Co poza magnesami zbierają podróżnicy?

Dla części osób magnes to tylko jeden z wielu sposobów na upamiętnianie podróży. Równolegle powstają inne kolekcje. Ktoś zbiera banknoty i monety z różnych krajów. Ktoś inny pocztówki, które wysyła… sam do siebie. Jeszcze ktoś przywozi głównie lokalne przysmaki, herbaty czy przyprawy, a między nimi upycha kilka pamiątek na lodówkę.

Jedno się powtarza bardzo często: gdy rodzice, rodzeństwo albo znajomi zaczynają zbierać magnesy, rozwiązuje się na zawsze problem „co przywieźć z podróży do domu”. Wystarczy jeden rzut oka na stragan, by wiedzieć, że jeszcze jeden magnes na lodówkę znajdzie miejsce w ich kuchni. I choć bywa wyśmiewany jako „turystyczny kicz”, dla wielu osób pozostaje jednym z najbardziej osobistych i sentymentalnych przedmiotów w domu.

Redakcja parkikrajobrazowewarmiimazur.pl

Kochamy ruch, sport i podróże! Poznaj z nami najlepsze kierunki dla poszukiwaczy przygód, najciekawsze dyscypliny sportowe oraz najfajniejsze pomysły na rozwój hobby i pasji!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?