Kontakt
Teraz Czwartek, 10 września 2026
Aktualności

Napis ostrzegawczy na elewacji salonu przy Murzynowskiego w Olsztynie

Michał Krawczyk • 2 min czytania

Napis ostrzegawczy na elewacji salonu przy Murzynowskiego w Olsztynie

8 września na elewacji jednego z salonów fryzjerskich przy ul. Stanisława Murzynowskiego na osiedlu Nagórki pojawił się duży, niebieski napis ostrzegający klientów. Właścicielka oświadczyła, że napis jest skutkiem próby wymuszenia i zgłosiła sprawę na policję.

8 września na elewacji jednego z lokali przy ul. Stanisława Murzynowskiego na osiedlu Nagórki zamalowano hasło ostrzegające klientów. Napis wykonano sprayem w kolorze niebieskim i brzmiał „Tu wchodzisz na własne ryzyko”. Zdjęcie z napisem przesłał do redakcji czytelnik; fotografia wywołała dyskusję w mediach społecznościowych.

Co mówi właścicielka?

Właścicielka salonu opublikowała oświadczenie, w którym stwierdziła, że malunek to efekt bezprawnej próby wymuszenia pieniędzy przez osobę związaną z usługą wykonywaną w lokalu. Według niej chodzi o fryzjerkę pracującą na zasadzie podnajmu stanowiska. Kobieta podała, że pomimo zgłoszeń ubezpieczyciel potwierdził, że włosom klientki nic się nie stało, a roszczenie ubezpieczeniowe zostało odrzucone.

Jak zareagowali mieszkańcy i internauci?

Opublikowane zdjęcie zebrało kilkadziesiąt komentarzy; część internautów krytykowała treść napisu, inni polecali usługi salonu i chwalili pracowników. Wpisy w mediach społecznościowych określały akt jako wandalizm i złośliwość wobec miejsca. Autorka oświadczenia dziękowała za słowa wsparcia oraz podkreśliła, że pracownicy nie zgadzają się na niszczenie mienia i nękanie.

Co dalej w sprawie?

W oświadczeniu właścicielka poinformowała, że sprawa została zgłoszona na policję i że winni poniosą konsekwencje. Sprawę prowadzi policja.

Najczęstsze pytania

Co dokładnie widniało na elewacji salonu?
Na elewacji znajdował się duży, niebieski napis „Tu wchodzisz na własne ryzyko”, wykonany sprayem.
Kto zgłosił sprawę na policję?
Sprawę zgłosiła właścicielka salonu, która wydała też publiczne oświadczenie na temat zdarzenia.
Czy doszło do uszkodzenia włosów klientki?
Właścicielka podała, że włosom klientki nic się nie stało; firma ubezpieczeniowa odmówiła wypłaty roszczeń.
Jak zareagowali mieszkańcy?
Internauci w większości krytykowali akt wandalizmu i polecali usługi salonu, publikując kilkadziesiąt komentarzy wspierających personel.

Materiały na portalu są opracowywane przy wsparciu AI.

Michał Krawczyk

Nazywam się Michał Krawczyk i w redakcji parkikrajobrazowewarmiimazur.pl odpowiadam za dział Aktualności. Codziennie opisuję to, co dzieje się na Warmii i Mazurach: decyzje władz, inwestycje, komunikację, sprawy mieszkańców i tematy, które wracają w rozmowach na osiedlach.

Czytaj również