Strona główna  /  Turystyka  /  Ile pięter ma Pałac Kultury i Nauki?

🟅 AI
Mężczyzna stojący na placu przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie, patrzący w górę na wieżowiec.

Ile pięter ma Pałac Kultury i Nauki?

Turystyka

Pałac Kultury i Nauki liczy 46 kondygnacji, w tym dwie podziemne, a jego popularny taras widokowy znajduje się na 30. piętrze. Taki układ przestrzenny od dekad budzi ciekawość zwiedzających, którzy chętnie odkrywają nie tylko wysokość budowli, ale i jej bogate wnętrza. Zapraszam do lektury artykułu, który rozwieje wszelkie wątpliwości związane z konstrukcją tego wyjątkowego gmachu.

Ile pięter i jaką wysokość ma Pałac Kultury i Nauki?

Pytanie o liczbę kondygnacji często pojawia się wśród osób planujących zwiedzanie stolicy. Budowla szczyci się 42 piętrami nadziemnymi i 2 podziemnymi, co w sumie daje 46 poziomów użytkowych. W praktyce oznacza to, że wewnątrz kryje się labirynt 3288 pomieszczeń, a pracownicy i goście codziennie pokonują tysiące schodów i dziesiątki szybów windowych. Wjazd na taras szybkobieżną windą trwa zaledwie 19 sekund, co daje dobre wyobrażenie o intensywności tego pionowego miasta.

Całkowita wysokość gmachu sięga obecnie 237 metrów, choć nie zawsze tak było. Pierwotnie mierzono go na 230,68 metra, lecz dołożenie nowego wspornika antenowego podwyższyło iglicę i zmieniło oficjalne dane. Wzniesienie bez iglicy zamyka się w 187,68 metra, a po odjęciu charakterystycznej ażurowej „korony” zostaje 167,68 metra. Rozbieżności te idealnie pokazują, jak bardzo architekci epoki socrealizmu dbali o monumentalny efekt wizualny każdego detalu konstrukcji.

Co skrywa stalowy szkielet budowli?

Wbrew pozorom monumentalna sylwetka nie jest pełnym murem z cegieł. Konstrukcję nośną centralnej części stanowi spawany szkielet stalowy, który następnie wypełniono sprowadzaną z ZSRR cegłą sitówką. Materiał ten zmniejszał ciężar muru aż o 25 procent przy jednoczesnym ograniczeniu pracochłonności o 21 procent, co przy skali całej inwestycji miało ogromne znaczenie logistyczne. Z czasem, wzorując się na radzieckiej recepturze, rozpoczęto produkcję tych elementów również w polskich zakładach.

Skąd wzięła się ostateczna wysokość iglicy?

Decyzje o gabarytach wieńczącej budowlę iglicy zapadały w nietypowych okolicznościach. Architekci obu stron zebrali się na prawym brzegu Wisły w rejonie mostu Śląsko-Dąbrowskiego i obserwowali samolot ciągnący balon. Pilot stopniowo zwiększał pułap przelotów, a zgromadzeni przekazywali przez radio, czy konstrukcja powinna piąć się wyżej. Rosjanie uznawali, że 120 metrów dla najwyższego punktu miasta wystarczy, jednak polscy przedstawiciele z Józefem Sigalinem na czele wciąż wołali „Wyżej!”. Ostatecznie wskazano 230 metrów jako docelową wysokość iglicy, zapewniając budynkowi tytuł drugiego najwyższego w Europie w dniu oddania do użytku.

Jak powstawał stołeczny gigant?

Początek robót przypadł na 1 maja 1952 roku, jednak prawdziwe maszyny ruszyły dzień później. Fundusze i materiały pochodziły głównie ze Związku Radzieckiego, choć z czasem zaczęto dowozić polski kamień, gips i cegłę z uwagi na opłacalność transportu. Na placu budowy spotkało się 3500 robotników radzieckich i 4000 polskich, a ich zakwaterowaniem zajmowało się wybudowane od podstaw osiedle Przyjaźń na Jelonkach, gdzie funkcjonowały kino, stołówka, przychodnia i szkoła wieczorowa.

Co zmienił upominek od Józefa Stalina?

Inicjatywa wzniesienia gmachu przypisywana jest samemu Józefowi Stalinowi, który widział w niej demonstrację siły wobec odbudowującej się Warszawy. Zgodnie z przekazami zaproponował on Bolesławowi Bierutowi trzy warianty pomocy: metro, osiedle mieszkaniowe lub wysokościowiec. Wybór padł na monumentalną budowlę, która początkowo nosiła imię radzieckiego przywódcy i miała stać się ikoną nowego ustroju.

Otaczający plac Defilad teren uformowano kosztem przedwojennej zabudowy. Wyburzono około 80 kamienic oraz przecięto sześć odcinków dawnych ulic – Chmielnej, Złotej, Siennej, Śliskiej, Wielkiej i Zielnej. Dane z tamtych lat bywają sprzeczne, a część wcześniejszych opracowań mówiła nawet o 180 rozebranych budynkach. Niezależnie od dokładnej liczby interwencja w tkankę śródmieścia pozostaje jedną z najgłębszych w dziejach stolicy.

Do wzniesienia gmachu zużyto 40 milionów cegieł, 26 tysięcy ton stali i 80 tysięcy metrów sześciennych betonu, a tempo prac zadziwiało obserwatorów z całej Europy.

Dlaczego przylgnęła do niego nazwa „Pekin”?

Skrótowiec PKiN szybko przekształcił się w potoczną ksywę, którą Leopold Tyrmand odnotował w swoim dzienniku. Określenie to nawiązywało zarówno do anagramu oficjalnej nazwy, jak i do przedwojennej kamienicy Krongolda na rogu Złotej i Żelaznej, zwanej właśnie „Pekinem”. Kolejne lata przyniosły cały wachlarz mniej przychylnych przydomków: „strzykawka”, „sen szalonego cukiernika” – to ostatnie sformułowanie ukuł podobno sam Władysław Broniewski – czy „ruska pięść”. Żadna z tych metafor nie zdołała jednak zepchnąć obiektu na margines codziennego krajobrazu.

Co kryje 30. piętro i Sala Kongresowa?

Najwyżej położonym punktem dostępnym dla gości pozostaje taras widokowy na XXX kondygnacji – dokładnie 114 metrów nad ziemią. Bilet normalny kosztuje obecnie 25 złotych, a panoramę można podziwiać codziennie od 10:00 do 20:00, z dodatkowymi wejściami nocnymi w piątki i soboty aż do północy. Tuż przed wyjściem na zewnątrz zwiedzający przechodzą przez Salę Gotycką, której gwiaździste sklepienie przypomina znacznie starsze epoki niż lata pięćdziesiąte.

Całkiem inne emocje wzbudza Sala Kongresowa, mogąca pomieścić 3000 widzów, od 2014 roku zamknięta z powodu remontu. To właśnie tam w 1967 roku zabrzmiał koncert The Rolling Stones, a wcześniej występowali Ella Fitzgerald czy Marlena Dietrich. Władze PRL wykorzystywały ją również do zjazdów partyjnych, a w styczniu 1990 roku to stąd wyprowadzono sztandar PZPR, kończąc symbolicznie pewną epokę.

Co kryją mniej znane zakamarki?

Piwnice i wyższe baszty skrywają znacznie więcej, niż sugerują oficjalne foldery. Na poziomie minus dwa od dziesięcioleci mieszkają koty – obecnie jest ich jedenaście – mające swoją opiekunkę i stałe przydziały karmy. Na przeciwległym biegunie, tuż pod iglicą, gniazduje para sokołów wędrownych, której życie od 2009 roku można śledzić dzięki transmisji online. Jeszcze niżej, na dachu Teatru Studio, brzęczą pszczoły miejskie. Opiekun pasieki dba o ule od 2015 roku, a miód trafia do okolicznych restauracji.

W podziemiach zachowały się oryginalne instalacje wentylacyjne i grzewcze, które dziś zwiedza się w kaskach ochronnych na głowie podczas specjalnych wycieczek.

Dopełnieniem tej nietypowej menażerii jest flora. W 1996 roku doliczono się na bryle budynku aż 111 taksonów roślin naczyniowych, które poradziły sobie bez ludzkiej pomocy na betonowych parapetach i pęknięciach elewacji. Przyroda zdaje się więc traktować gmach jak sztuczną skałę, którą można spokojnie zasiedlić mimo pędu wielkiego miasta.

Jak zmieniała się symbolika warszawskiego „daru”?

W chwili oddania do użytku 21 lipca 1955 roku obiekt był drugą co do wysokości budowlą w Europie, tuż za Moskiewskim Uniwersytetem Państwowym. Już następnego dnia, w Narodowe Święto Odrodzenia Polski, tłumy warszawiaków mogły zwiedzać wybrane sale. Propagandowy przekaz mówił o „darze narodów radzieckich”, choć w praktyce wszystkie decyzje zapadały w Moskwie, a nadzór nad estetyką sprawował zespół Lwa Rudniewa.

Z czasem pojawiły się pytania o sens utrzymywania budowli w centrum stolicy. Próby wykreślenia jej z panoramy przewijały się przez filmy – Stanisław Tym wysadził ją w „Rozmowach kontrolowanych”, a w „Ekstradycji” komisarz Halski rozbrajał bombę podłożoną w podziemiach. Jeszcze w 2009 roku jeden z ministrów proponował, aby na miejscu pałacu wykopać staw i zasiać trawę.

Mimo tych kontrowersji 2 lutego 2007 roku gmach został wpisany do rejestru zabytków pod numerem A-735. Decyzja wywołała protesty – przeciwko opowiedziało się między innymi Komitet Architektury i Urbanistyki PAN, a środowiska historyczne podnosiły argument o ochronie symbolu zniewolenia. Zwolennicy podkreślali natomiast mistrzowskie wykonanie detali, boazerie, żyrandole i rzeźby, których nie powstydziłby się żaden zachodni wieżowiec art déco.

Zmieniło się też fizyczne otoczenie. Kiedyś budowla górowała samotnie nad zniszczonym miastem, dziś sąsiaduje ze szklanymi biurowcami i oddanym niedawno Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Nowa dominanta Varso Tower sięga 310 metrów, odbierając PKiN-owi pierwszeństwo, jednak taras na 30. piętrze wciąż pozostaje jednym z najchętniej wybieranych punktów widokowych stolicy.

Jakie pamiątki nauki i kultury mieszczą się pod dachem PKiN?

Lista instytucji, które znalazły tu swoją siedzibę, robi wrażenie. Funkcjonują tu teatry: Studio, Dramatyczny, Lalka oraz 6. piętro, a także kino Kinoteka i Muzeum Techniki. Swoje miejsce ma Pałac Młodzieży z basenem, który dopiero niedawno doczekał się pierwszej poważnej modernizacji. Przez wiele lat piwniczne hole gościły Międzynarodowe Targi Książki, a w pomieszczeniach biurowych obraduje Rada m.st. Warszawy w Sali Warszawskiej.

Pod dachem PKiN działa też rozbudowane Radiowo-Telewizyjne Centrum Nadawcze. Sygnały telewizyjne i radiowe – od Radia Zet na częstotliwości 107,5 MHz po Polskie Radio RDC – docierają stąd do mieszkańców całej aglomeracji. Z punktu widzenia techniki ta funkcja czyni z budowli nie tylko atrakcyjny monument turystyczny, ale też stale pracujący węzeł łączności.

W krajobraz przed głównym wejściem od strony Marszałkowskiej wpisały się dwie rzeźby. Pomnik Adama Mickiewicza dłuta Stanisława Horno-Popławskiego oraz pomnik Mikołaja Kopernika autorstwa Ludwiki Nitschowej przypominają, że polska strona starała się dodać do radzieckiego projektu własne akcenty. Identyczny zabieg zastosowano przy attykach – celowo nawiązano do renesansowych attyk lubelskich, by podkreślić rodzimy rys architektoniczny.

Skoro wszystkie cegły użyte do budowy Pałacu Kultury i Nauki ułożono by jedna za drugą, powstałby mur rozciągający się od Warszawy aż po Władywostok.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Ile kondygnacji ma Pałac Kultury i Nauki i ile pomieszczeń znajduje się wewnątrz?

Budynek ma 42 piętra nadziemne oraz 2 podziemne, czyli 46 poziomów użytkowych. W jego wnętrzu mieści się około 3288 pomieszczeń.

Jaką wysokość osiąga Pałac Kultury i Nauki i dlaczego podawane wartości się różnią?

Całkowita wysokość wynosi obecnie 237 metrów po dołożeniu wspornika antenowego. Różnice wynikają z pomiarów z iglicą, bez iglicy i po odjęciu ażurowej korony, które dają różne wartości.

Z czego wykonano nośny szkielet budynku i jakie materiały wypełniono ściany?

Nośną konstrukcję centralnej części stanowi spawany stalowy szkielet. Przestrzenie wypełniono lekką cegłą sitówką sprowadzaną z ZSRR, potem także produkowaną w Polsce.

Kiedy rozpoczęto budowę i kto pracował przy wznoszeniu pałacu?

Roboty ruszyły 1 maja 1952 roku, a maszyny zaczęły działać dzień później. Na placu pracowało około 3500 robotników radzieckich i 4000 polskich.

Dlaczego iglica osiągnęła zaproponowaną wysokość i kto zabierał głos przy tej decyzji?

Wysokość iglicy ustalono podczas obserwacji samolotu ciągnącego balon nad Wisłą, a decyzje konsultowali architekci obu stron. Polscy przedstawiciele, m.in. Józef Sigalin, nalegali na wyższy pułap, ostatecznie wskazując 230 metrów.

Co można zobaczyć na 30. piętrze i jakie są warunki zwiedzania tarasu?

Na 30. piętrze znajduje się taras widokowy położony 114 metrów nad ziemią oraz Sala Gotycka przed wyjściem na zewnątrz. Taras jest dostępny codziennie od 10:00 do 20:00 za bilet normalny 25 zł, z nocnymi wejściami w piątki i soboty do północy.

Jakie nietypowe mieszkańcy i instalacje kryją podziemia i wyższe partie budynku?

W piwnicach od lat mieszkają koty, a pod iglicą gniazduje para sokołów wędrownych transmitowana online. W podziemiach zachowały się też oryginalne instalacje wentylacyjno-grzewcze udostępniane podczas specjalnych wycieczek.

Jakie instytucje i funkcje mieszczą się pod dachem PKiN?

W budynku działają teatry, kino, Muzeum Techniki, Pałac Młodzieży oraz siedziby różnych instytucji kulturalnych i samorządowych. PKiN pełni także rolę centrum nadawczego dla radia i telewizji.

Redakcja parkikrajobrazowewarmiimazur.pl

Kochamy ruch, sport i podróże! Poznaj z nami najlepsze kierunki dla poszukiwaczy przygód, najciekawsze dyscypliny sportowe oraz najfajniejsze pomysły na rozwój hobby i pasji!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?