Jak przygotować skórę przed wędrówką?
Dzień przed wyjściem warto potraktować jak rozgrzewkę dla skóry. Skóra z AZS reaguje gwałtowniej na pot, tarcie i słońce, dlatego im lepsza bariera hydrolipidowa, tym mniej podrażnień na szlaku. Dobrym pomysłem jest spokojna kąpiel w letniej wodzie oraz grubsza warstwa emolientu na najbardziej wrażliwe miejsca.
Co najmniej kilka godzin przed wyjściem dobrze jest nałożyć preparat nawilżający na całe ciało, a później filtr przeciwsłoneczny. Warto unikać kosmetyków z intensywnym zapachem, barwnikami i alkoholem, bo przy upale i pocie mogą mocniej piec. Jeśli planujesz zmianę kremu, zrób to znacznie wcześniej, nie tuż przed wyjazdem.
Przed samą wyprawą można wprowadzić krótki rytuał pielęgnacyjny, który krok po kroku przygotuje skórę do wysiłku:
delikatne oczyszczenie ciała letnią wodą i łagodnym środkiem myjącym,
osuszenie skóry ręcznikiem przez przykładanie, bez intensywnego pocierania,
nałożenie emolientu na całe ciało z naciskiem na miejsca narażone na otarcia,
po około kilkunastu minutach aplikacja filtra z wysokim SPF dla skóry wrażliwej,
sprawdzenie, czy szwy w odzieży nie przebiegają dokładnie po aktywnych zmianach.
Co zabrać do plecaka?
Dobry plecak osoby z AZS przypomina małą apteczkę pielęgnacyjną. Co zrobić, gdy mimo przygotowań skóra zaczyna piec w połowie trasy? Wtedy liczy się to, co masz pod ręką. W wersji mini warto spakować stałe elementy pielęgnacji z domu, żeby nie zaskoczyły cię nowe składy i potencjalne alergeny.
Oprócz wody do picia przyda się również zwykła woda w butelce z atomizerem, która pozwoli szybko spłukać pot z newralgicznych miejsc. Warto dorzucić kilka miękkich chusteczek lub mały ręcznik z mikrofibry, który nie podrażni skóry podczas osuszania. Dobrze sprawdzi się też lekka bandana z naturalnej tkaniny, którą można osłonić kark albo miejsca szczególnie wrażliwe na słońce.
W plecaku osoby zastanawiającej się, jak chronić skórę atopową podczas całodziennej wędrówki latem, często znajdują się takie rzeczy jak:
mała tuba emolientu lub kremu łagodzącego,
krem z filtrem w rozmiarze podróżnym do ponownej aplikacji,
chusteczki bez alkoholu, najlepiej o prostym składzie,
bawełniane lub bambusowe ściereczki do delikatnego osuszania,
zapasowa para przewiewnych skarpet i cienka koszulka na przebranie.
Jak dbać o skórę w trakcie marszu?
Największym wrogiem skóry atopowej na szlaku bywa połączenie potu, wysokiej temperatury i tarcia. Dlatego regularne krótkie postoje mają sens nie tylko dla mięśni, ale też dla skóry. W czasie przerwy możesz zdjąć plecak, rozpiąć koszulkę w okolicy karku i pozwolić skórze wyschnąć, zanim znów się spocisz.
Ubranie ma tu ogromne znaczenie. Naturalne, przewiewne tkaniny – jak bawełna czy bambus – oddychają lepiej niż wiele syntetyków i mniej podrażniają naskórek. Pomocne są też luźniejsze fasony, bo ubranie zbyt obcisłe zatrzymuje pot i tworzy bolesne ogniska świądu (szczególnie w zgięciach łokci i pod kolanami). W słoneczne dni długi, lekki rękaw chroni lepiej niż często powtarzane dokładanie kolejnej warstwy filtra.
Na postojach możesz wprowadzić prosty schemat pielęgnacyjny, który nie zajmie dużo czasu, a wyraźnie odciąży skórę:
przetrzyj najbardziej spocone miejsca miękką ściereczką,
w miarę możliwości spłucz pot czystą wodą,
po osuszeniu nałóż cienką warstwę emolientu,
dołóż filtr na odkryte partie ciała, jeśli minęło już kilka godzin od poprzedniej aplikacji.
Jak zadbać o skórę po powrocie?
Powrót z wędrówki to dla skóry moment ulgi, ale też test, jak dobrze poradziła sobie z całym dniem wysiłku. Na początku warto dać jej odetchnąć od potu i kurzu, dlatego pierwszym krokiem jest prysznic w letniej wodzie. Zbyt gorąca woda nasila przesuszenie i swędzenie, co przy AZS szybko kończy się rozdrapanymi zmianami.
Po kąpieli skóra jest najbardziej chłonna. To idealny moment na bogatszą warstwę emolientu, szczególnie na miejsca pod paskiem od plecaka, ramiączkami i w zgięciach. Jeśli widzisz nowe ogniska zaczerwienienia, możesz sięgnąć po preparat łagodzący przeznaczony dla skóry atopowej, a raz na jakiś czas nanieść chłodny kompres z gazika nasączonego wodą termalną.
Pielęgnację po wysiłku łatwiej utrzymać, gdy działa jak prosty schemat, do którego wracasz po każdej większej trasie:
spokojny prysznic w letniej wodzie z użyciem łagodnego środka myjącego,
osuszenie ciała ręcznikiem przez delikatne dociskanie,
nałożenie emolientu na całe ciało, ze szczególną uwagą na podrażnione strefy,
założenie luźnej, miękkiej piżamy z naturalnego materiału,
obserwacja skóry przez kilka godzin po wysiłku i, w razie potrzeby, konsultacja z lekarzem.
Artykuł powstał przy współpracy z hipoalergiczny24.pl.
Artykuł sponsorowany